Na pewno najlepszym i zarazem kosztownym rozwiązaniem jest kupno czterech oponek zimowych.
Mając dwie opony, fachowcy radzą założyć je jednak na tylne koła, ponieważ masz mniejsze szanse, że tył wyprzedzi Ci przód samochodu w trakcie skętu

Wiadomo, tylne koła lepiej "trzymają" się drogi od przednich i nie ma możliwości zarzucenia tyłu. Szybciej przód Ci "wyniesie". Aczkolwiek przy takim rozwiązaniu masz z kolei problem z ruszaniem przy napędzie na przód.
Ja osobiście jeżdżę obecnie na dwóch kołach zimowych i mam je założone na przód, żeby nie mieć problemów z ruszaniem i wjazdem do garażu, gdy jest śnieg. Nawet, gdy był śnieg, nie zauważyłem, żeby coś z tyłem samochodu się działo niedobrego (przy rozważnej jeździe, oczywiście).
Aczkolwiek mam zamiar doposażyć autko w pozostałe dwa kółka zimowe. Tzn. oponki jeszcze dwie leżą w garażu, tylko że chcę dokupić felgi, żeby co sezon nie wymieniać samych opon, a przekręcać całe koła.