Tylko dlaczego te same tematy powracają przed wyborami, a potem słuch po nich ginie?
Każdy sie może wykrzyczec i ma prawo do głosu przed wyborami, a po nich żaden polityk nikogo nie chce słuchać, a potem się dziwią że ludzie nie chca do wyborów chodzić.
Gdyby w Ordynacji wyborczej był zapis o nieważności wyborów poniżej pewnej granicy frekwencji, to by się sqrczybyki zaczęli trochę bać o tyłki.
Dranie tylko surfują na fali społecznych nastrojów.
G....no zawsze wypłynie.
EDIT:
Ostatnio Trybunał Konstutucyjny bardzo innowacyjnie i wg mnie sensownie uzasadnił uniemożliwienie aborcji stosując zasadę domniemania (tak jak w przypadku domniemania niewinności):
Skoro nie można jasno określić granicy gdzie tkanka płodowa staje się człowiekiem (którego życie jest chronione prawem), to należy zastosować tę ochronę w momencie zaistnienia takiego domniemania.
Słowo ode mnie jeszcze: To nie aborcja jest problemem w Polsce, bo nasze prawo jest wystarczająco liberalne.
PROBLEMEM JEST EDUKACJA SEKSUALNA MAŁOLATÓW UZALEŻNIANYCH OD TANDETNEJ SEKSUALNEJ POPKULTURY!
NIE POTRAFIĄ ONI CZĘSTO POHAMOWAĆ SWOICH INSTYKTÓW I CHCĄ UŻYWAĆ NIEODPOWIEDZIALNIE I BEZ ŻADNYCH KONSEKWENCJI SWOICH NARZĄDÓW, ŻAPOMINAJĄC O TYM, DO JAK SZCZYTNYCH CELÓW ZOSTAŁY STWORZONE.
Czy przedłożenie zwierzęcego instynktu nad rozsądne planowanie rodziny ma być znakiem człowieka naszych czasów?
Czy wyciągnięcie drobniutkich zwłok z brzucha niedoszłej matki ma stać się normalną codziennością?
Czy ktoś pomyślał o zdrowiu psychicznym tej kobiety i o tym że może już nigdy nie doświadczyć uroku macierzyństwa w szczęśliwym związku?
Cytat:
|
Napisany przez pykson
sadze, ze wszystko co mozna bylo powiedziec w kwestii aborcji i kary smieci zostalo juz tu powiedziane (a raczej napisane)
|
NA PEWNO NIE!