|
Siedzi sobie baba na poczcie i sortuje listy, nagle patrzy a tu mały Jasio
wrzuca do skrzynki list bez znaczka! Wiadomo, że list bez znaczka nigdzie
nie dojdzie więc zawołała koleżanki i postanowiła otworzyć i przeczytac ów
list. Był to list do świętego mikołaj o następującej terści:
" kochany św. Mikołaju! pochodze z bardzo biednej rodziny! nie stać mnie
nawet na znaczek do mojego listu, a co dopiero na porządne święta! jak
zwykle nie będzie u mnie wigilji, choinki, prezętów itp. Mam nadzieje że
chociaż ty mnie nie zawiedziesz Bardzo chciał bym dostac pod choinkę narty,
łyżwy i kombinezon narciarski! wierzę w ciebie św. Mikołaju! wiem,że mi to
przyślesz. Kocham cię św. mikołaju......"
Po przeczytaniu listu kobitom zrobiło się żal małego Jasia więc postanowiły
zrobić małą zrzutke i kupić Jasiowi jego wymarzone prezęty! jak postanowiły
tak też zrobiły, ale pieniędzy wystarczyło tylko na narty i łyżwy. Co miały
to małemu Jasiowi wysłały! Po kilku dniach siedzi sobie ta sama baba na
poczcie, sortuje listy, patrzy a tu mały jasio znowu wrzuca list bez
znaczka. Zawołała koleżanki, otworzyłay list i czytają: "kochany św.
Mikołaju! dziękuje ci za to co dla mnie zrobiłes! za te wspaniałe prezęty,
które mi przysłałes! Za te narty, za te łyżwy i za ten kombinezon który mi
wysłałeś ale nie doszedł!
nie martw sie Mikolaju, nie przejmuj się, to nie twoja wina! Ja wiem że to
te ****y z poczty za***ały..."
|