Cytat:
|
Napisany przez Eliasz
Ja też zdaje w tym roku nową maturę.
Z polskiego to ma to wyglądać tak, że trzeba opracować jeden z wcześniej wybranych tematów. Na maturze trzeba przedstawić ten temat, opowiedzieć, można (a nawet wskazane jest) zrobić jakąś plansze, plakat, można przynieść rekwizyty. Ogólnie trzeba tak nawijać (zresztą jak chyba na każdym egzaminie), żeby jak najwięcej powiedzieć, żeby komisja nie miała pytań, żeby nie było niedomówień.
Zobaczymy co to będzie. Ja wybrałem temat "Świat reklam - dokonując analizy językowej różnych reklam, wyjaśnij, jaki obraz one kreują". Ciekawy temat, można dużo napisać, aczkolwiek nie wiem czy nie aż za bardzo szeroki, nie wiem czy się przez to nie wkopałem.
|
No to w sumie ustna maturka to teraz banał , chyba ,ze cos zle zrozumialem lub nie wszystko zostalo powiedziane.Chociaz jak dojdzie stres to wez prezentuj jakis temat ,szczegolnie np ludzie po matematycznych klasach , troche glupi pomysl z tą prezentacją. Ja zdawalem mature w tym roku i na sam ustny polak mialem okolo 100 zagadnien ( a kazde jak wypracowanie). Z drugiej strony to tez banal bo co za problem nauczyc sie na pamiec ,ale trzeba pamietac jeszcze o ustnym angolu (setki ,a nawet tysiace analiz typów zdań , 30 topiców i scenki sytuacyjne).Miło wspominam ustny wos bo mnie ten przemdiot po prostu interesowal .Na fakultety z checia sie uczyclem wiec nie mialem zadnego wiekszego problemu na maturze. Pisemny polski to byla loteria (tak tak Ci ukochani polonisci i polonistki

) , praca sie widocznie spodobala bo dostalem 4 , gorzej z pisemna geografia ,ale tu sobie przed matura odpuscilem ( nie wiem czy to lenistwo czy juz zmeczenie rocznym zakuwaniem nie koniecznie ciekawych rzeczy ,ale cos trzeba bylo zdawac na tym pisemnym

) i dostalem 3 , w sumie tylko dlatego ze wybralem sobie taki troche dziwny temat (trzeba bylo wybrac 3 z 5) który lubilem (ruchy Ziemi) ,ale tutaj straszie sie latwo bylo walnąć w obliczeniach,bo tam jest duzo matmy i mnóstwo haczyków . Ktos spyta po co bylo zdawac dwa rozne przedmioty. Ja to zrobilem ,zeby sie nie stresowac jakąś gegrą na ustnym , tylko przyjsc na luzie na wos. Nie zalowalem , bo widzialem jakie meki ludzie przechodzili na ustnej z drugiego przedmiotu

Dodam ,ze bylem w klasie humanistycznej ,a wylądowalem na Politechnice na wydziale elektrycznym (hehehe) , z czego jestem bardzo zadowolony i nie zaluje ze przerwalem edukacje w kierunku humanistycznym (to jednak nie bylo to). Ok koncze te offtopicowo - pamietnikowe "Wspomnienia maturalne" . Pozdrawiam

i życze powodzenia na nowej maturze ( która moim zdaniem jest jednak o wiele trudniejsza od starej , chociazby z takiej gegry na ustnym bedzie 2 razy wiecej zagadnień).