Znalezione rano...
Pewien aktor miał w jednej ze scen przeczytać dość dlugi list. Ponieważ list był faktycznie długi- na kartce miał całą treść. Jednak koledzy aktorzy
postanowili go "ugotować". W scenie z listem slużący podał mu... pustą kartkę.
Ten rzucił okiem, oddał słuzącemu i powiedział "Masz, ty czytaj...."
Młody lekarz wyjechał na weekend na wieś, gdzie był
podejmowany przez wiekową książną. Kiedy po powrocie zapytano go
o wrażenia, powiedział:
- Gdyby zupa była tak ciepła, jak wino, wino tak stare, jak
kurczak, kurczak tak delikatny, jak młoda pokojówka, a pokojówka
tak chętna, jak księżna, wszystko byłoby w najlepszym porządku.
Przychodzi insyminator do krowki ,gospodarz podaje mu gwozdz i mlotek
- panie , po co mi to
- a na czym pan spodnie powiesisz

?
Businessman pojechał do Las Vegas pograć trochę w kasynach. Niestety
przegrał wszystko, został mu tylko bilet powrotny do domu. Musiał się dostać
na lotnisko, więc wychodzi z kasyna, podchodzi do taksówki, wsiada i pyta
się ile za przejazd na lotnisko. Taksiarz mowi 15 baksów. Businessman
opowiada jaka jest sprawa, że przegrał wszystko w kasynie, proponuje, że
zapłaci czekiem, lub prze?le szmal na adres taksówkarza potem. Taksiarz
stwierdził, że jak nie ma szmalu to niech spierdala z samochodu. Trudno,
gość autobusami jakoś w ostatniej chwili dojechał na lotnisko i odleciał.
Za jakiś czas businessman znowu zarobił sporo kasy więc postanowił wybrać
się do Las Vegas troche się zabawić w kasynie. Tym razem wygrał sporo
szmalu, zadowolony wychodzi z kasyna, widzi rz?d taksówek stoj?cych na
przeciw niego a na samym końcu stoi taksówka a w niej znajomy taksiarz.
Postanowił się zemścić. Wsiada więc do pierwszej taksówki i pyta:
- Ile za dojazd do lotniska?
- 15 baksów
- a za zrobienie laski po drodze?
- Spierdalaj pedale z mojej taksówki!!
Buisnessman wchodzi więc do kolejnej taksówki i pyta taksiarza:
- Ile za podwiezienie na lotnisko?
- 15 baksów,
- A za zrobienie laski po drodze?
- Spierdalaj cioto, wynocha z mojego samochodu pedale!!
I tak kolejno wszystkie taksówki obskoczył i dochodzi wreszcie do ostatniej,
gdzie siedzi ten taksiarz co go wy*******ił i pyta:
- Ile za dojazd do lotniska?
- 15 baksów.
- No to jedziemy.
Taksówkarz odpalił silnik, odbił od krawężnika i jedzie wzdłuż stojących
samochodów. Businessman natomiast zadowolony wygląda przez okno samochodu i śmieje się znacząco do pozostałych kierowców taksówek.
Opalalo sie dwoch turystow nago w gorach i okrutnie sobie jajka
spiekli.Ostroznie ubrali spodnie i stekajac schodza na dol.....
Patrza,a tu bacowka a przed nia gazdzina siedzi,duzo nie myslac
podchodza,witaja sie i pytaja:
Gazdzinko nie macie aby maslanki?
A gazdzina: Mom
A nalejecie nam takiej zimnej do dwoch misek?
A naleje...
Nalala,patrzy a turysci gacie w dol i siadaja tylkami do misek i
wzdychaja (wyraz ulgi na twarzy) !
Gazdzina mruczy :
Pierony,jak sie spusczaja to zech widziola,ale jak tankuja to jescze ni !
Do Somalii przyjechał Sw. Mikołaj. Chodzi po ulicach i pyta:
- Dlaczego te dzieci są takie chude?
- Bo nie jedzą...
- Nie jedzą? To nie dostana prezentów.
Ksiądz na lekcji religi pyta dziewczynkę
- A ty kim chcesz zostać?
- Prostytutką
- CO ?!
- PRO-STY-TUT-KĄ !
- Uff, już myślałem że powiedziałaś protestantką.
Maz wyjechal w delegacje wiec zona postanowila wynajac sobie zigolaka.
Zadzwonila do agencji:
- Dzien dobry, jakiego zigolaka chcialaby pani miec: szybkiego czy powolnego
?
- Nooo, wolalabym powolnego.
- OK. Zamowienie przyjete. Wieczoerm przyjedzi do pani.
O 22:00 dzwonek do dzwi. Kobieta otwiera a tam stoi facet ubrany w najnowsze
ciuchy z francuzkich kolekcji. Wszedl do srodka no i zaczyna sie rozbierac.
Zdial marynarke i siup... wyrzycil przez okno. Tak samo z koszula, spodniami
itp. No to zona sie pyta:
- Dlaczego pan wyrzyca takie modne ciuchy przez okno?
- No bo zanim skonczymy wyjda z mody.
Zonka sie przerazila dzwoni do agencji i prosi o szybkiego zigolaka. Po
chwili sie zjawa gostek. Odrazu od dziwi zaczyna sie rozbierac, juz
naciagnal prezerwatywe i zaklada maske przeciwgazowa. A babka sie pyta:
- Po co panu ta maska? Nie lubi pan zapachu kobiecego ciala?
- Lubie, ale nie znosze smrodu palonej gumy....
Lekarz do żony pacjenta:
-Pani mąż potrzebuje spokoju i ciszy i jeszcze raz spokoju
-No właśnie!!! Przecież powtarzam mu to sto razy dziennie!!!
Wraca facet do domu, a tu z przydroznych zarosli wybiega wiewiorka.
Facet po hamulcach, bo kocha zwierzeta. Patrzy a wiewiora
cala w gownie umazana.
Wysiada bierze chusteczke i wyciera ja bo mu sie zwierza zal zrobilo.
Juz ma wsiadac do samochodu a tu nastepna z gory na dol wysmarowana.
No wiec bierze nowa chusteczke i wyciera pieczolowicie wiewiorke.
Juz konczy a tu nastepna rownie jak pierwsza i druga wysmarowana.
Zdziwil sie, ale wyciera ja tak jak poprzednie a tu z krzakow glos :
"Przepraszam ma pan jescze jedna chusteczke - wiewiorki mi
sie skonczyly"
Wchodzi 2 murzynow i mulat do knajpy, a barman mowi do mulata:
-Co podac Najjasniejszy Panie?
Nauczycielka w szkole daje dzieciom zadanie: "Ułóż zdanie, w
którym będzie występował gatunek ptaka". No i pyta różnych
dzieci, co za zdania wymyślili, dochodzi do Jasia:
Jaś: Tata przyszedł do domu na***any jak szpak
Nauczycielka: Jasiu! Jak tak można! Za karę ułożysz zdanie z
dwoma gatunkami ptaków!
J: Tata przyszedł do domu na***any jak szpak i wyrżnął orła
N: Jasiu! Za karę użyjesz trzech ptaków!
Jaś myśli...
J: Tata przyszedł do domu na***any jak szpak, wyrżnął orła i
puścił pawia
N: Ale z czterema ptakami to już nie ułożysz!
J: [po chwili myślenia]: Tata przyszedł do domu na***any jak
szpak, wyrżnął orła na pawiu z gołąbków
-z piecioma!
-Puscil pawia az mu 2 gile wyszly z nosa po czym poszedl pic dalej na sepa...