Cytat:
|
Napisany przez JacoM
A ja sie dałem okraść, dobrowolnie, ale głupota miała w tym dużą role.
Przechadzałem sie po giełdzie samochodowej, i moja uwage zwróciło zbiegowisko ludzi, od razy zauważyłem ze tam "grają". Stal gosciu ze skrzyneczka a na niej pare cukierkow , zakładał sie o 200 zł z tym ze ty o 100. Chował pod tekturke kilka cukierkow i pytał ile jest. Stał obok mnie jeden koles i tak sie mnie pyta ze dobre i pewnie łatwo zarobić i widze ze tamten juz mnie obserwuje. Pyta sie ile jest cukierkow ja mowie ze 4 no to on zasłania tekturka facet obok mnie pyta ile widzialem ja na to ze 4 i krzyczy 4 dając w łąpe "oszustowi" 100 zł , a ten odsłania i są 4 a ten mu 200 wypłaca oprócz 100 ktore ten założył. I pyta mnei czy chce 200 no ja mowie ze tak bo sam mówiłem ze sa 4 ale pytam sie czy gram dalej, on na to ze juz grałem i dałem mu 100 no to zakrywa kupke cukierkow dla mnie(nazwal to pozniej potwierdzeniem wygranej  ) i pyta ile jest lol no ja na to w odruchu ze 4 bo tyle widzialem, odsłaniam tekturke a tam 5 cukiereczkow lol i kiwa do mnie głową mówiac przykro mi lol zaczelem sie klocic, nic nie dalo jakis koles mowi mi ze tam stoji ktos kto tez sie dal zrobic podszedlem i pytam czy tez go zrobili on mowi ze on mi tą stówe wyrwał z reki, ja sie obrocilem(moze po 10 sekundach) a "graczy" nie bylo juz.
To taka nauczka, dla mnie i dla czytających.
|
To stary trik. Gra w trzy karty...
O ile pamietam to Franek Dolas byl w tym niezly