ja tak robie np. w przypadku filmów z gazet - inaczej mam dosyć oglądania zanim do menu dojdę, ale ostatnio nabyłem drogą kupna IRON MAIDEN 'VISION OF THE BEAST' (wszystkie teledyski) i postanowiłem trzepnąć kopie aby drogi oryginał szanownie zaszczycał kolekcję zamiast się porysować gdy będę oglądał po pijaku.

Płytki są tak ciekawie zrobione, że część teledysków jest w filmie a część w extrasach i majstrowanie przy tym jest trudne (gdy jest wszystko odtwarza się całość ciągiem). Co ciekawsze 2 minuty przed końcem pracy (w opcji powoli :cool: ) shrink poległ na jakimś sektorze i ponad godzinę na marne szumiało. (ale na dvd decryptera nie ma mocnych, potem zmniejszyłem). Tak jest jak się da to sam film - po co komuś menu o paplaninie reżysera nawet nie wspominając. A jak całość (czy nie) to wywalać co się da (napisy po węgiersku albo po rumuńsku, niemiecki dubing na westernach z indianami

itd.)