o ile stan upicie jest przyjamny, to stan upojenia, w ktorym wszzystko wiruje i haftujesz jest nieprzyjemny... staram sie zlapac ten moment. I im jestem starszy (czytaj bejrdziej wprawiony) to idzie mi to lepiej
mialem sostac w domu, ale kto by wysiedzial jak wszyscy znajomi poszli
![:-]](images/smilies/].gif)
i wlasnie jeden kumpel zadnego sposobu przeciw haftowaniu nie mial... zapchal zlew, troche pobrudzil bidet (ot taki burzujski wynalazek

)
fajnie bylo