Dokladnie, dubbing potrafi niezle zj*bac film.Zupelnie zgadzam sie z @nimalem co do dubbingu w shreku2. Najpierw ogladalem w oryginale, potem jak obejzalem dubbing to go wyrzucilem i zostawilem sam oryginal. Murphy, Myers i Banderas odwalili kawal dobrej roboty

.
Co do Friendsow, to wiele slyszalem o zbrodni jaka popelnil canal+ nakladajac na niego dubbing.
Ja sciagam dvdripy po okolo 130MB kazdy, oprocz 8,9,10 serii, z ktorej odcinki zajmuja po 240-340MB. Ciezko tylko z napisami (ciezko znalezc pasujace, trzeba przesowac, niekiedy w kilku miejscach), dla mnie to w sumie nie problem, bo i tak zazwyczaj filmy ogladam 'na czysto', bez subow, ale jak bede nagrywal na dvd, wolalbym miec caly komplet - odcinki + napisy (jakbym mial pozyczyc komus czy cus

), wiec jak bede mial czas to sie i z napisami sie pobawie

.