|
Siedzi mały jeżyk pod jabłonką i wpatruje się w wielkie, dojrzałe, czerwone jabłko. Slinka mu cieknie bo już dwa dni na nie czeka. I nagle jabłko się zachwiało i spada. Już się jeżyk zbliża, już otwiera pyszczek, już prawie wbija ząbki, a tu nagle ziemia zadrżała, zagrzmiała i się rozstąpiła. Z czeluści wyłazi wielka dupa i CAP to jabłko. Weszła do dziury i wszystko wróciło do normy. Jeżyk w ciężkim szoku, przełyka ślinę i mówi pod nosem:
- Co to qr** było?!
Nagle ziemia drży, rozstępuje się i wyłazi z niej wielka dupa i mówi:
- Antonówka!!
Ostatnio zmieniany przez -Kowalik- : 18.01.2005 o godz. 15:10
|