|
W moim małym gronie funkcjonuje następujący język:
"Czyż ta płyta dobra jest dla cię?"
"Ona jest."
"A czy mój byt dostąpi zaszczytu przebywania z twym jutrzejszej piętnastej?"
"A ino. Waść wstydu oszczędzi rodzinie."
"Po twej stronie racja jest. Czyż nie?"
"Czyż."
"Dzień dobry tak więc."
W sumie bezsensu i w ogóle nie śmieszne, ale pozwala to urozmaicić szarość dnia codziennego.
pozdrowienia
__________________

Kazimieła mówi: Ten temat śmiełdzi!
|