|
Witaj. Jeżeli mogę coś radzić, to sięgnij do tej części naszego kulawego prawa, która mówi o rękojmi. NA tej podstawie można naprawdę dużo zwojować. Wiem bo kolega korzystając z niego zdołał wymienić samochód, który miał już około pół roku i coś mu się zaczęło robić niedobrego z lakierem przy drzwiach (na progach). Ruszył więc nie do producenta samochodu, ale do salonu, gdzie mu go sprzedano. Wygrał! Nieprawdopodobne prawda? Dali mu nowy.Przy czym o ile wiem rozpoczął od wizyty od rzeczoznawcy itd. Dopiero uzbrojony już w takie rzeczy sięgnął do odpowiednich przepisów, drugi koleś prawnik mu to skleił i poszło.
Pozdrawiam.
|