|
Jak dla mnie eMule na pierwszym miejscu, potem torrent.
To co przeważa na korzyść mułka to zdecydowanie więcej plików i źródeł, na torrencie może i czasem większe transfery ale tam się opłaca ściągać tylko i wyłącznie nowe rzeczy. Po kilku dniach tudzież tygodniach nikt już nie seeduje danego pliku i koniec zabawy.
Dlatego emule, używam go już od 2 lat, tak mi nabiło kredytów, że ledwo włącze i już mi wyciąga maksymalke mojego (co prawda dość słabego) łącza.
|