A ja obejrzałem przez kilka ostatnich dni Hellboy'a i przed chwilą Kroniki Riddicka.
Jeśli chodzi o Hellboy'a to właściwie trudno mi ocenić ten film, powiedziałbym, że był.... poprawny

Tzn. nie było w nim nic nadzwyczajnego, ale nie mogę też powiedzieć, że mi się nie podobał. Ot takie nic, ale nawet dobrze zrobione i właściwie można było przeznaczyć te dwie godzinki na obejrzenie.
Co do Riddicka to w sumie nawet pozytywnie mnie zaskoczył, bo po kilku opiniach spodziewałem się, że będzie to film raczej kiepski. A generalnie stwierdzić muszę, że nawet mi się podobał. Całkiem nieźle zrobiony, fabuła nawet nie taka zła - przyjemnie się oglądało. A co do roli Van Diesela, o czym rozmawialiśmy jakiś czas temu, to ją również musiałbym tutaj pochwalić. Zresztą, ja jego najlepiej widzę właśnie w tego typu rolach