Jakiś czas temu dowiedziałem się, że Foobar jest jednym z lepszych programów do odtwarzania muzyki na kompie, m.in. dlatego, że jakość dźwięku jest lepsza niż na innych popularnych programach jak np. Winamp. Winampa wprawdzie nie używam ale postanowiłem porównać Foobara z jetAudio i sprawdzić, czy naprawdę jest taki dobry.
Po zainstalowaniu Foobara początkowo miałem problemy z "przebiciem się" przez te wszystkie ustawienia ale poczytałem opisy różnych opcji na stronie producenta, pobawiłem się ustawieniami i stwierdziłem, że obsługa nie jest taka trudna jak wydawało się to zaraz po uruchomieniu programu.
Po tym trochę przydługim wstępie przechodzę do sedna sprawy: odsłuchując .mp3 i .wav'y na Foobarze i jetAudio stwierdziłem, że jetAudio oferuje lepszą jakość dźwięku - jest głośniejszy i bardziej wyrazisty, na Foobarze natomiast dźwięk jest jakby wyciszony. Testy te wykonywałem przy wyzerowanym equalizerze na obu programach. Dopiero gdy zacząłem bawić się equalizerem zauważyłem, że jetAudio pozostaj w tyle (chociaż niewiele) a muzyka odtwarzana Foobarem "nabiera barwy".
I tutaj mam pytanie: czy cała tajemnica Foobara kryje się w odpowiednich ustawieniach equalizera czy może słabszy dźwięk jest powodem tego, że nie zainstalowałem jakichś dodatkowych wtyczek?
Czekam na Wasze opinie

Pozdro
P.S. Wersja Foobara 0.8.3 (extra); jetAudio 6.0.6.4806; karta dźwiękowa Sound Blaster Live 24; głośniki 5.1 Creativa.