|
@artoor - kawał dobraj roboty :-)
Jedno co widać na obu porównaniach (Shrink i Procoder vc CCE) - CCE daje ewidentnie przeostrzony obraz powodujący charakterystyczne zniekształcenia przy krawędziach (obwiedni) przedmiotów - to dobrze widać na 17382 na plecach człowieczka ciągnącego wózek. Wcześniej zastanawiałem się czy to nie aby wina jpega ale niestety nie...
Nie jestem specjalnym fanem CCE - zresztą nigdy tego nie ukrywałem...
Moim zadnaiem obraz z Procodera jest bardziej akceptowalny dla wzroku (żeby nie powiedzieć, że jest lepszy). Owszem, zaraz może się wywołać dyskusja, że ustawienia są nieadekwatne, a ja używam 10 przebiegów, itp.
Niestety widać na tych zdjęciach zniekształcenia w mojej opinii niezależne od ilości przebiegów...
Narażając się (choć może celowo, wszak to dyskusja), maim zdaniem w stosunku do CCE można wysunąć analogię jak do warsztatu samochodowego. W sensie, czy jak się zapsuje samochód to lepiej go naprawić raz a dobrze (Procoder) czy jeździć do tego warsztatu 6 - 10 razy żeby w końcu połatali wóz, który dalej będzie naprawiony dalece od ideału...
Ale to jest i tak jeszcze wszystko dobrze.
Najgorsze chyba efekty daje CCE w konwersji DV na MPEG2 - obraz niezależnie od ustawień jest wręcz paskudny. Chyba, że podeprzemy CCE skryptami AVS, ale wtedy skuteczność kodera jest drugoplanowa, niestety...
Należy się jeszcze tylko zastanowić, czmu jest CCE w opinii fachowców taki dobry...? Odpowiedź wydaje mi się dość prosta - otóż w wersjach profesjonalnych wspomagany jest on kartą sprzętową i wtedy cały system działa wybitnie dobrze, żeby nie powiedzieć najlepiej na rynku (abstrachując od ceny). Jako koder czysto softwareowy daje sobię radą bez specjalnej rewelacji - jak widać w tym poście i załączanych przez kolegów zdjęciach.
I jeszcze jedno - aby rozmyć ten mit 10 przebiegów... Profesjonalne kodery to kodery JEDNOPRZEBIEGOWE z trybem CONSTANT QUALITY - czyli stałej jakości. To jest bardzo skomplikowane zagadnienie w realizacji, choć na oko w użytkowaniu wygląda banalnie prosto. W takim trybie działa też CCE - w połączeniu z kartą sprzętową daje wybitnie dobre efekty (co widać na komercyjnych produkcjach DVD).
Z koderów softwareowych constant quality chyba najlepiej implementuje TMPGEnc w wersji 2,5 (Express to pomyłka jakaś i nie ma z 2,5 nic wspólnego).
Co do samego Procodera - zawsze twierdziłem, że to dobry koder (do DV chyba najlepszy) choć jak widzimy na zdjęciach w przeróbce MPEG2 też radzi sobie doskonale...
Fajna dyskusja się zrobiła... zachęcam również do wypowiedzi i upublicznienia swoich spostrzeżeń...
Pozdrawiam!
|