|
a na jakim oleju to jeździło (podejrzewam, że na tym selenia?) ale czy na mineralnym, półsyntetycznym czy syntetycznym (w ostatnią opcję nie wierzę). czasy gównianych olejów dawno się skończyły, są tylko bardziej reklamowane (te drogie) i mniej.
jeśli silnik pracował na mineralnym to tak zostawić ponieważ wlanie syntetyka spowoduje zmycie nagaru i silnik dostanie lanie. w oznaczeniach oleju gdzieś tam po SAE (czyli lepkości) są literki S co znaczy benzyna i następna określająca jakość (czym wyższa z alfabetu tym lepiej. teraz to chyba J) czyli w polskich warunkach SAE 10W40 (15W40 też może być - nie ma u nas takich mrozów) i SJ najlepiej.
|