A ja chciałem ściągnąć (znaczy się... kupić

) dzisiaj Hitcha. Znalazłem nawet przyzwoitą wersję więc zostawiłem ściąganie. Wracam po jakiś 20 minutach i widzę, że ściągnięte 626MB... TRochę zgłupiałem, bo mam Neo 512, ale ciągnie się dalej. Podejrzałem też plik, no i Windows również widział go jako plik ponad 600MB. Za chwilę okazało się, że całość się już ściągnęła, ale wtedy zaczęły się schody.
Że nie był to ściągnięty cały plik nie miałem wątpliwości, bo nawet pomijając już przepustowość NEO (a i z pewnością kolesia, od którego ciągnąłem), to sprawdziłem w programie mierzącym ściągnięte dane i było raptem z 40MB, ale plik prawie 700MB pozostał w katalogu tymczasowych i dodatkowo jako pełny pojawił się w ściągniętych... A najlepsze, że żadnego nie mogłem ani otworzyć, ani skasować, a jak się do nich "zbliżałem" to zużycie procesora wzrastało do 100% i nic nie można było na komputerze zrobić..
Dopiero Total Commanderem udało się skasować obydwa (ten program nie raz w ten sposób ratuje mi życie

). Miał ktoś z Was już coś podobnego?
Ale że film zapowiada się nieźle, a ta kopia, którą zacząłem ściągać wyglądała na niezłą, to idę znowu na zakupy

Mam nadzieję, że tym razem dostawa będzie lepsza