Hej.
Problem jest nastpujacy...
Przez pewien okres czasu bylem abonentem firmy dostarczajacej net.
Zrezygnowalem z ich uslug, ale za zwyklej przekory (skopstwa

) nie zaplacilem ostatniego rachunku. Z punku widzenie prawnego nalezal im sie on.
Kwota jest zawrotana - 80zl
przez 3 mies byla cisza, ale nagle dostalem list polecony, w ktorym strasza mnie odsetkami, a jesli nie splace z przeciagu X czasu to czeka mnie sprawa sadowa na moj koszt.
Nie jestem nigdzie zatrudniony, oficjalnie jestem na utrzymaniu rodzicow
Gdy podpisywalem pierwsza umowe, to nikt sie nie pytal o prace itd. wystarczylo miec min. 18 lat.
Teraz moje pytanie -nawet gdyby doszlo do prawy (80zl - smiechu warte) to czy moga mie obciazyc kosztami, jesli jestem na utrzymaniu rodzicow?