Obiecane-dostarczone.
Pierwsza godzina to rozgrzewka w wykonaniu The Scorpions. Porządne metalowe rzemiosło ale bez polotu. Odyssey Arena napełniała się powoli, na Scorpionsach było ok. 2-3 tys ludzi, dopiero pod koniec ich występu dobiło gdzieś tak do 5-6 tysięcy. Na początek Odyssey Arena i The Scorpions. Później dołożę kilka z ponad 100 fotek Judasa.