Nie wiem czy to cos takiego jak u mnie ale ja mialem tak ze komp potrafil normalnie pracowac przez dlugi czas i w pewnym momencie slychac bylo PIK i dysk sie wylaczal. Oczywiscie wiazalo sie to ze zwiecha windozy i restarcik byl niezbedny. Wczesniej myslalem ze to jakies mechaniczne uszkodzenie dysku albo cos takiego, ze moze nie laczy bo gdy przekladalem zasilanie to bylo dobrze ale do czasu. Ostatecznie juz bylem przekonany ze to wina dysku jednak postanowilem zmienic zasilacz bo mialem najwspanialszy wynalazek jakim jest Codegen 300W (strach miec takie cos w budzie). Odkad wymienilem go na Chiefteca 360W wszystko smiga pieknie i dysk juz sie nie wylacza. Na Twoim miejscu podstawilbym jakis lepszy zasilacz i potestowal go przez jakis czas, jezeli pomoze to kupuj najlepiej Chiefteca i po klopocie