Nie no ja rozumiem że kogoś może nie być stać na F50. ( w końcu drogie nie) ale robić coś takiego z autem za około 35000 dolarów (rocznik 1991) do 90000 dolarów (nówka) to też już lekkie przegięcie. A poza tym wolałbym być jednak obudowany aluminium (seryjnie) niż włóknem szklanym. Chociaż muszę przyznać, że kolesie odwalili kawał roboty i zrobili konwersję całkiem udaną. Ale to nigdy nie będzie ferrari (ani osięgi ani dźwięk nie ten)