Hmm.
Z tym moze byc roznie.Rodzice mieli i maja do tej pory zreszzta mieszanca - taki nieduzy kundelek, ktory ma juz 14 lat(pies).Postanowili wziasc jeszzce jednego psa (suke) rasy rottweiler.I jak do tej pory gora jest ten mieszaniec.Mimo tego, ze rotek ma juz ponad rok i wazy prawie 3x wiecej od tamtego to nic mu nie robi.Jak tamten warknie lub pokaze tylko zeby to rotek jest grzeczny

.Fakt, ze rotek to jeszzce szczeniak.A jak matka pytala sie weterynarza jaka moze byc sytuacja na temat jakiegos konfliktu to on powiedzial, ze nie wiadomo.Moze byc tak, ze mieszaniec bedzie caly czas rzadzil i rotek uzna go za pana stada.czy jak to sie tam nazywa.A moze byc tak, ze po jakims czasie rotek pokaze zabki i mieszaniec juz nie bedzie na niego szczerzyl klow.Bo nie ukrywam, ze rotek jak ruszy to jest z niego istny taran ciezko go utrzymac.Idzie z drzwiami

tzn. szyba.Jak raz chcial wyjsc z pokoju a go nie wypuscilem to skoczyl mi na drzwi i wybil szybe.Skubaniec.Istny diabel

. Dodam, ze psy zyja w przyjazni tylko wiadomo czasami jeden jest zazdrosny o cos i wtedy mieszaniec "robi" zabki.Nie wspomne juz jak to sobie zarcie z miski podkradaja