Są takie dwa programiki o nazwach procexpnt.zip oraz WhoLockMe104.zip. Po uruchomieniu pokazują jakie odpalone foldery [czytaj też pliki] są używane przez jakie procesy. Przyznam, że raz nie mogłem wywalić pliku z ikonką okienka dosowego. Myślałem, że reset kompa pomoże...a tu to samo... tryb awaryjny tez zawiódł. Przy pomocy jednego z w/w programów zobaczyłem, że ów plik używany był przez proces explorer

. A przecież jak sięwinda odpala to od razu explorer jest też odpalany. Wystarczyło zakończyć ten proces, wejść do Total comandera i go po prostu usunąć. Czyż to jest nie prostsze od zabawy prawami dostępu, bawieniem się msconfigiem i modyfikacjami w rejestrze ?