|
no właśnie te gazetkowe płytki, kiedyś czytałem że są zabrudzone czym nie pamiętam ( może klejem - oczywiście jest to niewidoczne)
Podobno pomagało kolesiom (i tu sie nie śmiać bo to nie ja wymyśliłem) jak wygżali płytkę suszarką do włosów - mówię całkiem poważnie i jeszcze ciepłą wkładali do odtważacza - sam nie miałem jeszcze takiej potrzeby sprawdzać.
__________________
|