Ja jeszcze troche zbocze z tematu o "iiyam'ach" na temat "firm kurierskich".. nie wiem dokladnie o jakiej bedzie mowa, ale zdazylo mi sie [calkiem niedawno - jak czekalem na zena..], ze kurier ZAPOMNIAL [rozumiecie? zapomnial..] paczki z magazynu jadac z warszawy do lodzi/pabianic... to dopiero jest kpina.. - musialem czekac jeden dzien.., a czekanie na nowa zabaweczke strasznie sie zawsze dluuuzy

pozdro