Dodam, że dla potrzebujących w Linuksie funkcjonują emulatory windowsa, jak np. bardzo mocno rozwijany wine.
Poczytajcie na
www.linuxnews.pl
"Wine - krewniak jądra #127-129
Rozwój Wine trwa nieprzerwanie -- oto doniesienia z placu robót o kolejnych numerach #127, #128 oraz #129. Warto poczytać choćby dla podpowiedzi jak pod Linuksem uruchomić Warcrafta III, AutoCAD-a R14 Max (zupełnie bez potrzeby instalowania Windows na dysku) oraz jak wykorzystać wtyczki wizualizacyjne WinAmpa w XMMS. Lista takich aplikacji liczy już ponad tysiąc pozycji!"
Sam próbowałem odpalić parę windowsowych programów dawno temu i już wtedy niektóre działały dobrze. Teraz na pewno jest ich znacznie więcej i lepiej funkcjonują. Muszę znów popróbować, ale kiedy na to wszystko znaleźć czas...