|
KOBIETA W POTRZEBIE
Mój znajomy pracuje w salonie Plusa i pewnego dnia przychodzi młoda, ładna pani i mówi do niego:
- Potrzebuje pomocy: mój mąż wyjechał, okres mi się skończył i nie ma mi kto załadować.No i po chwili wyciągnęła swój telefon, a personel w śmiech.
REKLAMACJE WIÓZŁ CZY CO?
Jadę dziś sobie do pracy, słonko zza chmur się przedziera, docieram do głównej trzypasmówki, która niezawodnie codziennie mnie wiedzie na moje stanowisko pracy, gdy na sąsiednim pasie zauważam powoli wyprzedającego mnie Peugeot***8217;a.
A w samochodzie, poza statecznie wyglądającym (garnitur, krawat, te rzeczy) panem kierowcą czereda maluchów, kompletnie nic sobie nierobiąca z pasów bezpieczeństwa, ani ewentualnej policji przy drodze. Na przednim siedzeniu dwójka (na oko - bliźniaki) siedziała w miarę grzecznie, ale z tyłu - aż czwórka - kłębiła się radośnie obkładając się zeszytami, żonglując tornistrami i walcząc na ołówki. Żadne z całej szóstki poczciwej latorośli nie wyglądało na więcej niż tuzin wiosen, więc atmosfera iście familijna.
Zapytacie co mnie ubawiło ? Ano fakt, że samochód był firmowy.
Na bokach wyraźnie było napisane:
"UNIMIL - pewność przy każdym spotkaniu"
Ostatnio zmieniany przez mello : 02.05.2005 o godz. 16:07
|