Ja planuje zainstalowanie Linuxa jus od jkaichs 5 lat

i jeszcze mi sie jakos nie zebralo
Po drodze zdarlem prawie wszystkie Windowsy
Wygladalo to tak::
Windows 95 - no fajnie cos nowego
Win98/98SE/ME - nieporozumienie
Win2000 bylem bardzo zadowlony ze stabilnosci pierwszy windows ktory sie malo zawieszal (musze zaznaczyc ze wykasowalem go tylko ze wzgledu na pojawienie sie XP)
Win XP - najdluzej dzialajacy u mnie system ponad poltora roku bez formata (nic dziwnego skoro oprarty tak samo jak Wn 2000 na Technologii NT)
Win2003 - od ok roku - na poczatku troszke pracy ze skonfigurowaniem ale jesli ktos ma jako takie pojecie o komputerach to nie bedzei mil wiekszych problemow z konfiguracja (zreszta chyba nie musze tego mowic niektorym uzytkownikom)
Teraz czekam na Longhorna ale to pewnie po wymianie procesora na x64 zobaczymy
A co do linuxa mam nadzieje ze uda mi sie w niedlugim czasie zainstalowac ale nie mysle zebym zrezygnowal z wimdows przynajmniej w niedlugiej przyszlosci:
1. nie chce mi sie szukac odpowiednilow programow ktore jak mozna sie domyslec mam wszystkie na Windowsa
2. W domu mam 3 komputery i Laptopa wiec jednen inny system oznaczal by porblemy i problemy z ktorymi nie mam zabardzo czasu i checi walczyc (windowsy same w sobie dostarczaja ich wystarczajoco duzo czasami

)
A tak wogole to mowcie sobie co chcecie ale gdyby nie Gates i Windowsy to przwdopodobnie nie siedzielibyscie dzis przed komputerem.
Juz napewno nie przed tak wydajnym.