|
Każdy chyba zna odpowiedź na pytanie, czym tak naprawdę była walka z faszyzmem - to była walka z Polskością i innymi nacjami. To była tylko przykrywka, alibi Stalina, który mógł zajmowac kolejne państwa. Stalin był sprytnym człowiekiem. Wiedział jak ma wykorzystać lud, wiedział jak wykorzystać potencjał drzemiacy w swoich rodakach. Rzucając gołosłowne obietnice, zastrzaszając, zmobilizował i tknął do życia machinę, która jak pokazuje historia zatrzymała się gdzieś za Odrą.
Jak mozna nazwać przekroczenie granic państwa przez wojsko innego kraju ? - najazd, napad, atak ?
Niech każdy pamieta ta date "17.09.1939r." i niech pamięta że Rosja to kraj głupców, rewolucjonistów i ludzi zadufanych w sobie, niepotrafiących stanać twarz w twarz prawdzie.
Mam nadzieję że to nigdy sie już nie powtórzy. Ale nawet gdyby... mamy przecież NATO, tylko czy to nie kolejne papierowe małżeństwo ? Czy współpraca nie zakończy się tak jak to miało miejsce 1.09.1939r, kiedy to zaatakowana Polska mogla liczyć na siebie, bo paktem z francuzami i anglikami, można było sobie pupe podetrzeć ?
PS.
Żałosna jest tylko postawa Prezydenta. To tu ludzie walczyli, wylewali krew żeby ta łajza mogła sobie teraz siedzieć w Warszawie. A On do Moskwy pojechał włazić w dupe ruskim.
Ostatnio zmieniany przez Loczek : 09.05.2005 o godz. 23:15
|