Nie tak dawno sam kombinowalem nad rowerkiem dla siebie, tak na krotkie dojazdy np doskoczyc po pyfko jak juz sie jest po pyfku

Kupilem uzywana damkę niemiecką, bez zadnych przerzutek i innych bajerow-rowerow. A czemu? Bo normalne niemieckie rowerki chodza duzo lzej niz te nowe polskie badziewia, wszyscy zgodnie twierdza ze ten rower wrecz sam jedzie tylko go trzymac. Zaplacilem za niego......130 zeta, wyglada jak nowka, blotniki aluminiowe, wszystko kompletne, nawet swiatla dzialaja. Takie z 3 biegami w torpedzie niewiele drozej chcieli.
Rozumiem ze tu jest mowa o nowym rowerku. Ja tylko tak dopisalem, ze jesli ktos chce dobry sprzecik co lekko jedzie (dla mnie to jest najwazniejsze), to albo trzeba zrobic jak ja zrobilem albo niestety wskoczyc na inna polke cenowa.