|
Dobra może odrobinę żem przesadził. Przepraszam za urażanie czyichkolowiek uczuć. Jednak zadeklaruje jedno: nie lubiłem JPII. Można jechać po Bushu, Baliru, Lepperze to czemu nie po nim (pisownia zamierzona)?
Katolikiem jestem z przymusu. Można powiedzieć, że jestem nie wierzący:
-do kościoła nie chodzę,
-kleru nie słucham,
-antyklerykałem jestem,
-nie stosuje się do 10 przykazań,
-nie stosuje się do 5 przykazań kościelnych,
-podważam wiarygodność kleru etc.
Większość tych "katolików" polskich obudziła się po wielu latach i w sen zapdanie po czasie jakimś. Jeżeli państwo nie będzie laickie to zginiemy. Gdzie nie patrzeć widać klerykałów (politka), nie licząć APP Racja i jeszcze paru innych osób.
|