Cytat:
|
Napisany przez rembrant
Wydaje mi sie, ze nie warto, autko ma juz 14 lat!! kto by remontowal autko, zeby je za rok sprzedac, z calym szcuneczkiem dla znajomego.
Jezeli chodzi o colty to sam mialem zamiar kupic ale '94 rok za 7 tys z silnikiem 1.3. Duze jak na swoje rozmiary autko, ale ta Twoja okzaja to nie okazja, pozatym jak cos sie stanie a w wiekowcu moze sie duuuuzo stac, to pamietaj ze coltow u nas nie sprzedawali i bedzie klopot z czesciami, wszystko trzeba sprowadzac, a to i kosztuje i czas zajmuje.
@DamianosL ten ruski tuning to masakra, mogles to do funny fotos wkleic, przynajmniej bylo by pozytywnie odbierane. A szczerze to powtorze sie masakra.
|
Widzisz, to jest trochę inna sytuacja, bo właściwie to facet (to nie znajomy, tylko przypadkowa osoba) nie chciał specjalnie sprzedać tego samochodu. Owszem, myślał o tym, ale ani się nigdzie nie ogłaszał, ani w żaden sposób specjalnie szukał kupca. Wyszło to tak, że podjechał pod sklep moich rodziców tym samochodem i przyszedł coś kupić. Mojej mamie się na pierwszy rzut oka samochód bardzo spodobał, więc spytała się faceta, co to jest takie ładne. On na to, że właśnie Mitsubishi Colt i że jeśli chce to jest na sprzedaż za 7tys. Tak to wszyło z niczego, ale że facet był sympatyczny, to dokładnie pokazał samochód, nawet nalegał, żebyśmy go wzięli i się przejechali (potem nawet proponował, że zostawi nam go na kilka dni)... No i samochód wyglądał całkiem nieźle, nie jechałem nim jeszcze, ale w środku prezentował się całkiem całkiem. Może trochę wytarta rączka zmiany biegów i fotel kierowcy (ale facet już zapowiedział, że i tak go wymieni), a poza tym całkiem przyzwoicie.
No ale zgadzam się z Wami, że przy nie można już ukrywać starym samochodzie wszystko może się z nim dalej zdarzyć. Facet gwarantował (a ma coś wspólnego z mechaniką, ma chyba nawet warsztat), że 5 lat spokojnie się nim jeszcze pojeździ i nie wyglądało mi na to, żeby kłamał, ale jak będzie w rzeczywistości. To samochód i to stary, co prawda japończyk, ale i tak może być wszystko. Nie wiem, jeszcze będziemy się zastanawiać, ale chyba raczej się nie zdecydujemy.