Cytat:
|
Napisany przez andrzejj9
Widzisz, to jest trochę inna sytuacja, bo właściwie to facet (to nie znajomy, tylko przypadkowa osoba) nie chciał specjalnie sprzedać tego samochodu. Owszem, myślał o tym, ale ani się nigdzie nie ogłaszał, ani w żaden sposób specjalnie szukał kupca. Wyszło to tak, że podjechał pod sklep moich rodziców tym samochodem i przyszedł coś kupić. Mojej mamie się na pierwszy rzut oka samochód bardzo spodobał, więc spytała się faceta, co to jest takie ładne. On na to, że właśnie Mitsubishi Colt i że jeśli chce to jest na sprzedaż za 7tys. Tak to wszyło z niczego, ale że facet był sympatyczny, to dokładnie pokazał samochód, nawet nalegał, żebyśmy go wzięli i się przejechali (potem nawet proponował, że zostawi nam go na kilka dni)... No i samochód wyglądał całkiem nieźle, nie jechałem nim jeszcze, ale w środku prezentował się całkiem całkiem. Może trochę wytarta rączka zmiany biegów i fotel kierowcy (ale facet już zapowiedział, że i tak go wymieni), a poza tym całkiem przyzwoicie.
No ale zgadzam się z Wami, że przy nie można już ukrywać starym samochodzie wszystko może się z nim dalej zdarzyć. Facet gwarantował (a ma coś wspólnego z mechaniką, ma chyba nawet warsztat), że 5 lat spokojnie się nim jeszcze pojeździ i nie wyglądało mi na to, żeby kłamał, ale jak będzie w rzeczywistości. To samochód i to stary, co prawda japończyk, ale i tak może być wszystko. Nie wiem, jeszcze będziemy się zastanawiać, ale chyba raczej się nie zdecydujemy.
|
Sam mam 13 latka co prawda Polo wiele z nim nir robie, ale co jakis czas cos wyskoczy to zawrek od ogrzewania (140 zl)itp. Nic sie na ogol nie dzieje a zdarzyc sie moze wszystko. Ja bym byla za jak najmlodszym, wez pod uwage np uszczelki metalowo gumow czy inne podzespoly ktore sie popprostu starzeja, po 14 lata to wszystko jest juz prawie do wymiany, zacznie sie to sypac, pozatym czesci juz sa wyekspoloatowane, wieksze luzy itp, no sam nie wiem.
Decyzja zawsze nalezy do was, ale pomysl z FordemKa by lepszy, ze wzgledu na wiek samochodu. Wiem ze szkoda kasy bo samochod to srodek a nie cel, ale zeby to pozniej nie byla studnia bez dna, no i oczywiscie japonskie czesci, ktore juz nie sa takie drogie, ale nie sa tak powszechnie dostepne jak do niemieckich czy teraz francuzkich samochodow.