No i po problemie: wielkie dzięki dla PIOTRa34 za pomoc oraz wsparcie logistyczne i koncepcyjne (górnolotnie ;-)).
Dla następnych pokoleń: przypuszczam, ze płyty DVD-RAM nagrane na wspomnianym Panasonicu są traktowane przez napędy komputerowe jako wielosesyjne niesfinalizowane. Tak więc - zgodnie z radą PiOTRa34 - otworzyłem płytę Isobusterem. Potem skopiowałem ścieżkę/katalog z trzema plikami: Vr_movie.vro, Vr_mangr.bup oraz Vr_mangr.ifo. Potem znowu rada PIOTRa34 i pliki zostały otwarte i przekopiowane za pomocą Ultraiso.
Pozostał problem niestandardowego pliku *.vro, który powinienem zgodnie z radami z forum (wcześniejsze posty w innych wątkach) przekonwertować na plik *.vob np. przy użyciu Movie Factory 2, DVD Workshop (działa także NeroVision Express 3, TMPGEnc). Proces ten trwał w NeroVison Express ca 2,5 godziny (film ma 1,5 h, procesor Athlon 2,4) i zakończył się zwiechą pod sam koniec. Z głupia frant załadowałem te trzy pliki do TMPGEnc DVD Author i mimo komunikatu o nieprawidłowym standardzie plików po kilkunastu minutach miałem działający obraz płyty DVD.
I jeszcze ciekawostka: stary napęd combo LG GCC-4320B czyta płyty DVD-RAM, mimo że oficjalnie nie powinno się tak dziać (vide opisy sprzętu).
Jeszcze raz: bardzo dzięuję PIOTRowi34.
P.S.
www.chip.pl/arts/archiwum/kth/kthar_42360.html - oto jeden z opisów tego napędu LG.