Cytat:
|
Napisany przez nimal
nie zgodze sie z niesmaczna - wszytsko zalezy od potrawy i przyzadzenia 
modyfikacje zywnosci zaczelismy juz wieki temy - sadzac rosliny poza miejscem ich wystepowania i nawozac je, pilac itd - teraz idziemy tylko dalej
tyle szod wywolalismy bezmyslnie sadzac rosliny nie majace naturalnych wrogow w nowym ekosystemie, ze glosy o szkodliwoscie roslin transgenicznych napawaja mnie pustym smiechem - TRZEBA TO KONTROLOWAC a nie zabraniac
a propos uczulen - truskawki sa BARDZO mozno uczulajace, nawet te niepryskane  wiec bez przesady - wszytsko jest dla ludzi tylko w odpowiednich ilosciach
|
Tyle tylko ze pilenie, sadzenie, nawozenie nie ma nic wspolnego z zywnoscia transgeniczna, takie rosliny powstaja w duzych labolatoriach, a nad ich powstaniem trzymaja lape silne grupy kapitalowe dla zyskow nie dla dobra ludzkosci... poczytaj sobie historie soi a bedziesz wiedzial jak powstaje tzw. zmodyfikowana genetycznie roslinnosc... tak sie sklada ze mam tutaj obok siebie maloznke ktora po biotechnologii pracuje w takiej branzy... wczesnej sadzilem jak ty sojowe kotlety sa niezla potrawa dietetyczna... po analizie jej materialow badawczych,... jemy soczewice... najbardzej naturalna z roslin stroczkowych... a reszta do kosza!
Zmutowana krowe tez nie chcialbys jadac... podobnie jest z roslinami