Witam
Zachciało mi się znów instalować linuxa, padło na Mandrive 2005 DVD.
Przystępując do instalacji zmniejszyłem sobie jedną partycje windosowską na 2 dysku, w puste miejsce zainstaowałem Mandrive.
Instalacja przebiegłą pomyślnie. Ostatni etap czyli rebot i nie chce wstać linuch. Podczas postów biosu na samym końcu coś tam DMI i na tym się wykładał, jakieś krzakczki wyskakiwały.
Podpiąłem dysk z windą i chce zobaczyć co tam się dziejez tymi partycjami na tym 2 dysku, niby wszystko OK, partycje widziane przez winde, można czytać dane, ale:
Dysk nr 2 ma 80GB a nie 145,15GB.
Wchodze do Partition Magic i wita mnie komunikat:
Klikam po zeszłorocznych przygodach na NIE
i oto pokazuje mi się niemiły obrazek (wzeszłym roku też go widziałem :[ )
Teraz pytanko co zrobić aby nie stracić danych na tym dysku i usunąć te dziadowskie partycje linuxowe i wywalić z tego dysku zapis o linuchu.
Da się naprawić te partycje??
Mam chyba do linuxów pecha

albo nie umie instalować ich