a wszystkiemu winna jest obojętność świadków takich zdarzeń i cięcia wydatków nie tam gdzie potrzeba.
u nas w mieście w kryminalnym na 45 potrzebnych etatów jest 20... bo na resztę nie ma kasy.
do tego dochodzi tak potworna biurokracja, że ręce opadają.
z tego co wiem, gliniarze 80% czasu tracą na wypisywanie nikomu niepotrzebnych papierków.
dlatego pretensje raczej kierujmy nie do gliniarzy, tylko do tych kretów ze stolicy, którzy chyba z nudów, albo chęci udowodnienia swojej przydatności wymyślają niestworzone idiotyzmy.
przykładów mógłbym mnożyć, ale nie o to w tym chodzi.
w usa w razie ataku mogę delikwenta zastrzelić i włos mi z głowy nie spadnie.
a u nas koleś mnie zaskarży i to ja pójdę siedzieć...