Tez moge sie cieszyc z tego powodu ze mieszkam w spokojnej wiosce, znam tam prawie wszystkich icale szczescie nie bylem jeszcze nigdy napadniety, lub cos takiego, ale w okolicznym barze oj czesto zdarzaja sie zadymy
Kumpla kiedys jak wychodzil z rynku zaczela gonic grupka idiotow, on ma niebieski pas karate, ale co mogl zrobic jak ich bylo z 5, kazdy wiekszy i starszy od niego, szybko obrocil sie podbiegl do najblizszej taksowki, ktora przewiozla go 200m dalej, skad spokojnie wrocil do domu
Ten sam kolega przybiega zdyszany do szkoly i mowi ze przed chwila jakis 3 typkow podeszlo do niego ze ma im dac kase, albo go z "lekka" obija... Padl tekst "Co ja qrde organizacje wspierajaca miejscowych zuli prowadze" i biegiem do szkoly, bo nieduzo juz do niej mial