Podgląd pojedynczego posta
Stary 27.05.2005, 12:32   #4
1stwasp
Redakcja
 
Avatar użytkownika 1stwasp
 
Data rejestracji: 27.12.2003
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 719
1stwasp zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
@zibis

To co pisze jest moim spojrzeniem na sprawe.
Uwazam, ze jezeli przyrownamy na analogicznych ustawieniach jakosciowych wyniki pracy koderow takich jak CCE, Procoder, TMPGEnc 2.5 to beda one porownywalne i tak jak pisalem, a co posrednio w mojej opinii potwierdzaja testy artoora, nie da sie wylonic jednoznacznie zwyciezcy...
Dodatkowo nalezy uwzglednic kazdorazowo to do czego kompresja MPEG2 zostala stworzona, jej rozdzielczosc, itd...
Trzezwo no to patrzac, powiekszanie klatek do dziwnego rozmiaru, uwzglednianie tylko 2 wymiarow kompresji (bez czasu jak pisalem) i testy obrazu na kompie sa delikatnie mowiac bez sensu.
Jak porownamy jeszcze testy DV --> MPEG2 to dotakowo spotkamy sie z zagadnieniem innej przestrzeni kolorow na kompie a innej na TV co calkowicie wyklucza porownania zrodel DV na kompie. Z definicji wygladaja one nie tak jak trzeba.

Poza tym jak pisalem uwazam CCE za produkt przereklamowany. Szczegolnie w zastosowaniach o jakich tu piszemy - koder softwareowy. Wersja pelna z koderem sprzetowym to juz inna sprawa, inna cena i inne zastosowania...

Zupelnym mitem, ale rewelacyjnym chwytem marketingowym jest sterowanie jakoscia przez liczbe przebiegow. Chwyt jest na tyle dobry, ze lapia sie na niego wszystkie osoby, ktore nie maja pojecia jak dzialaja kodery. No coz - przeciez jak wszystkie inne kodery na rynku maja max 2 przebiegi a CCE 10 to jest on tak z 5 razy lepszy...
Totalna bzdura i czym predzej nalezy o tym zapomniec...

To nie oznacza, ze to jest zly koder, wcale nie...

Nie jest poprostu tak wybitnie dobry jak by sie moglo wydawac i tyle...

Moim zdaniem i w mojej zabawie z kodowaniem wykluczam calkowicie zastosowanie CCE do zrodel z przeplotem - efekt finalny zawsze jest paskudny.
Dla zrodel progressive CCE jest super ale nie widze roznic pomiedzy nim a TMPGEnc 2.5 na przyklad. Roznica jest w cenie (niebotycznie na korzysc TMPGEnc) i w czasie kodowania (CCE jest szybsze ale juz nie niebotycznie).

Propounuje ochlonac, zdac sobie sprawe z ograniczen kompresji, jej zastosowan, itd...

Ja od kiedy przestalem tropic piksele, a zaczalem swiadomie korzystac z koderow to i czuje sie lepiej i efekty kompresji mi sie bardziej podobaja...

A i jeszcze jedno - kazdy powinien korzystac z takiego kodera jaki lubi. Jezeli podobaja mu sie wyniki jego pracy to jest OK. A wlasnie - tu dochodzimy jeszcze do subiektywnego porownania obrazu, preferencji wzrokowej kazdego z nas itp.

Jak pisalem i wciaz to podtrzymuje - nie gonmy wlasnego ogona :-)
Nawet DVDShrink, opluwany tu raczej systematycznie w pewnych sytacjach ma sens...

Pozdrawiam serdecznie!
1stwasp jest offline   Odpowiedz cytując ten post