loki7777
reklamy googla sie krzacza - w ciagu ostatnich kilku dni dalo sie zauwazyc klopoty z dnsami - nie tak powazne jak calkowita smierc googla ktora miaal miejsce 3tyg temu na pare godzin, ale wlasnie takie przejsciowe klopoty - trzeba czekac, albo kill'owac, ja i tak nie klikam w reklamy, wiec wywalam je w smietnik
co do freeware - jade na kupnym czy darmowym sofcie od dawna i jakos nie widze powodu do dumy, po prostu tak mi jest lzej z sumieniem, choc alternatywy dla nero i multisesyjnych dvd nie znalazlem do tej pory - albo nie bylo w ogole albo nie dzialalo
player dvd? media player classic - oficjalnie juz nie jest rozwijany, oficjalnie...
dodam od siebie Belartec Advisor - pomaga sprawdzic jaki soft i jakie poprawki zainstalowane sa w kompie - niby oczywiste, a mozna sie zdziwic
RssReader - wiadomo
Sunbird - PIM mozilli, prosty, czysty, skuteczny - wersja 0.2 wiec nie spodziewac sie cudow
jEdit - napisany w javie edytor tekstu - najpotezniejszy i najlepiej przemyslany edytor golego tekstu jaki widzialem..
pewnie bylo, ale - filezilla client i server - server calkiem zgrabny, dlugo uzywalem cerberusa ale stabilnosc mozna bylo wstadzic miedzy bajki, filezilla sie nie krzaczy
staram sie uporzadkowac balagan jaki sobie zrobilem z kreatorami pdf'ow, moze w koncu znajde ten jeden jedyny

bo na acrobata to mnie zdecydowanie nie stac