Po kilku piwach to ja nie takie rzeczy słyszałem,
znajomy opowiadał, że jego pies chodzi do kiosku po gazetę, przynosi mu ją w pysku,
a na dodatek ma klucz na szyi i sam sobie drzwi otwiera, po następnych kilku piwach
powiedział, że czasami mu nawet strzeszcza co ciekawsze artykuły, żeby nie musiał czytać.