jezeli ktos nie zdal matmy no to przepraszam.... ja swoja dziewczyne - *****a matematyczego uczylem przez ok. miesiac.... podstawowy napisala na 60%... do zdania wystarczylo 30% (dodam ze jest ona zainteresowana j. angielskim i to na nim sie skupiala oraz na j. polskim, matma byla - aby cos trzeciego zdac bo trzeba)
jezeli ktos nie zdal matury podstawowej z matmy (wbrew pozorom calkiem pokazna ilosc) to jest kompletnym kretynem i sie chyba nawet dwoch tygodni nie uczyl....
nie bede sie wypowiadal co do rozszerzonej bo tylko zerknalem na zadania ktore wydaly mi sie... normalne...
informatyka z tego co slysze to przekret

a co do reszty... ludzie z polaka pol roku na opracowanie tematu dla porownania wczesniej trzeba bylo opracowac ok. 50 tematow (wcale nie duzo węzej) i trzeba bylo zreferowac trzy wylosowane... wiec trzeba bylo umiec wszystko a nie wybrany temacik... wypracowanie.... bajka... jak na moim egzaminie kompetencji do liceum

tekscik, zroumiec go i napisac odpowiedzi na pytanka do niego, wypracowanie - opisac fragment lektory ktorej wcale nie trzeba znac bo ten fragment spokojnie wystarczy
uczyc sie a potem narzekac... mecza mnie juz tez wypowiedzi jaka to matura trudna, zla i gorsza od starej ludzi ktorzy nie widzieli starej na oczy..... zwalcie wszystko na to ze "nowa" na szybko itd. najlepiej...
edit: Patrixs: nas, starych to pewnie inni nauczyciele uczyli.... ja sie uczylem w liceum w 15sto tysiecznym miasteczku... poziomem tylko wiochy sa nizej... i co... jakos byli i Ci co nie umieli i Ci co umieli i to dobrze bo tylko z mojej klasy 6 osob siedzi na UJocie