|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
|
Mąż wygrał jednoosobową wycieczkę do Paryża. Paryż - stolica mody,
> mężczyzna doszedł do wniosku, że wyśle na wycieczkę żonę. Żona pojechała
> na wycieczkę, wróciła zachwycona. Mężowi i dzieciom kupiła prezenty. Mąż
> pyta co kupiła sobie. Żona odpowiada, że kupiła sobie seksowną bieliznę i
> pokaże mu wieczorem. Wieczór, mąż przygotowany na mocne wrażenia, wchodzi
> żona w peniuarze, rozchyla go i pokazuje zakupioną bieliznę. Mąż z
> wrażenia pada na podłogę kołami do góry, nie daje oznak życia. Żona dzwoni
> po pogotowie. Przyjeżdża młody doktor, stwierdza u męża wylew i zgon. Pyta
> co było powodem zdenerwowania lub podniecenia denata. Żona zgodnie z
> prawdą odpowiada, że pokazała się mężowi w bieliźnie. Doktor twierdzi, że
> niemożliwym jest, aby na widok kobiety w bieliźnie mąż dostał wylewu. Żona
> zrobiła doktorowi pokaz jak mężowi. Doktor pada na ziemię i nie daje oznak
> życia. Ponowny telefon na pogotowie. Tym razem przyjeżdża stary
> doświadczony doktor. U męża stwierdza zgon wskutek wylewu, u młodego
> doktora zgon wskutek zawału. Pyta żonę, co mogło być przyczyną w/w zgonów.
> Żona zgodnie z prawdą opowiada jak było. Oczywiście dochodzi do
> prezentacji bielizny. Stary doktor popatrzył i stwierdził: "To w pasie
> nazywa się pas do pończoch. Te tasiemki po bokach, z klamerkami, nazywają
> się podwiązki. A klamerki służą do podtrzymywania pończoch, a nie do
> rozszerzania warg sromowych".
>
>
> Idzie gościu, powiedzmy Czesław. Patrzy, a tam sześciu gości gwałci jego
> sąsiada (niech będzie Romana). Nerwy zagrały.
> "Zabiją mnie, jak coś powiem..." - pomyślał wylękniony.
> Ale za moment w duszy zagrało coś na bohaterską nutę.
> "Trza mu pomóc. Koniecznie, muszę pomóc!" - powziął decyzję Czesław.
> - No, trzech *****ów, chodźcie do mnie! - krzyknął ściągając majtki.
>
>
> Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein mówi
> do kolegi:
> - Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu...
> - Co się stało ?? - pyta Birnbaum
> - Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc
> moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
> Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni
> brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w
> poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na
> moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
> - I ty myślisz, że miałeś zły tydzień ?? - odpowiada Birnbaum - mój był
> dużo gorszy...Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni
> i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt
> tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia,
> mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w
> poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na
> moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
> - Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego ?? - oburzył się
> Goldstein - przecież były identyczne...
> - No wiesz !!?? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież
> ja szyję ubranka dla psów...
>
>
> Wagon sypialny pociągu dalekobieżnego. Daleki Wschód Rosji oczywiście.
> Późny
> wieczór. W przedziale mężczyzna i kobieta.
> Kobieta:
> - Mój Boże, podczas jazdy tym pociągiem można stracić rozum!
> Mężczyzna:
> - Ma pani rację, w wagonie kurz, śmieci, hałas...
> - Nie mówię o tym!
> - Pościel też nie pierwszej świeżości!
> - Co to za aluzja?
> - Nie ma w tym żadnej aluzji!
> - Akurat panu wierzę! Mężczyzna z kobietą zostaje sam na sam i nie robi
> aluzji!
> - Nawet przez myśl mi nie przeszło!
> - Prawidłowo, mężczyźni nie myślą w tych sprawach, tu działa jedynie
> instynkt!
> - Jakie sprawy?
> - Chce mnie Pan napastować!
> - Pani jest chyba nienormalna?
> - Pierwszy raz słyszę, żeby przed gwałtem prowadzić intelektualne dysputy!
> - Nie zamierzam pani zgwałcić! Zaraz położę się na górną półkę i zamierzam
> spać!
> - To znaczy, że pan będzie spać a ja mam się całą noc denerwować?
> - Dlaczego?
> - Dlatego, że mam przeczucie!
> - Myli się pani!
> - Jeszcze nigdy mnie nie zawiodło!
> - Teraz z pewnością jest fałszywe. Mam pewność większą niż Everest!
> - Z takiej wysokości bardzo łatwo spaść!
> - Nie spadnę! Przywiążę się!
> - Przeczucie mi mówi, że Pan się chce do mnie przywiązać!
> - No dobrze, odczepię się!
> - Masochista jakiś!
> - Nie jestem masochistą! Jestem przykładnym mężem, kochającym rodzinę!
> - Niech pan poprosi konduktora, żeby przeniósł Pana do innego przedziału!
> - Konduktor gdzieś poszedł a poza tym wszystkie miejsca są zajęte!
> - Jasne, on także chętny do napastowania! Cały wagon mężczyzn gotowych w
> każdej chwili do napastowania kobiet! Nie pozostaje nic innego niż
> wyskoczyć
> przez okno!
> - W porządku, proszę się uspokoić! Proszę mi powiedzieć, co mam zrobić,
> żeby
> dalsza podróż przebiegła pani w spokoju?
> - Niech pan mnie zgwałci, zboczeńcu!!!
>
>
> podsłuchane w toalecie:
> "A mówiłem Ci że ta kaszanka brzydko pachnie, mówiłem ci ****a, a ty nic
> ty *******ny obżartuchu.."
|