Jaś odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
- Mianownik : kot.
- Dopełniacz: kota.
- Celownik: kotu.
- Wołacz: kici, kici.
Pani pyta Jasia w szkole:
- Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
- Jedenaście!
Tata zabrał Jasia do zoo. Zbliżają się do klatki z tygrysami, tata mówi:
- Jasiu nie zbliżaj się bardziej do tych tygrysów.
- Tato ja im nic nie zrobię.
Przychodzi Jasio do sklepu i kładzie na blacie wsze i mówi:
- Poproszę Coca-Cole.
A ekspedientka na to:
- Za co?
- Za wsze Coca Cola!
Stoją dwie blondynki na przystanku i jedna pyta się drugiej:
- Jakim tramwajem jedziesz?
- Jedynką. A ty?
- Ósemką.
Przyjechała osiemnaska i weszły obie.
Do miasta sprowadzono wykrywacz kłamstw. Gdy się skłamało to owa maszyna zabijała. Przyszła ruda i mówi:
- Myślę, że jestem ładna...
Zabiło ją.
Przychodzi brunetka:
- Myśle, że jestem zgrabna...
Zabiło ją.
Przychodzi blondynka:
- Myślę...
Zabiło ją.
Pewien facet wygrał w totolotka furę pieniędzy. Wraca do domu zadowolony i mówi do żony:
- Kochanie! Wygrałem w totka i funduję ci wycieczkę na drugi koniec świata. Pakuj się i wypier.....!
Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...


W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy raz po raz wznoszą toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwierają się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałeś?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obitą szyjkę.