|
niestety... po dzisiejszym meczu definitywnie przestaje kibicowac polskiej siatkowce... szkoda nerwow... co z tego ze mamy dobrego trenere jak te kiepy za duzo mysla, a jak juz sobie pomysla to taki kit.... w trzecim secie juz sobie zaczeli myslec i co... gowno.... tyle z turneju bo z Kuba tez przegraja, nie ma co sie ludzic... "myslenie" dziala i jeszcze go wystarczy na nastepny mecz....
przykladem na myslenie moze byc turneij kilka lat temu kiedy to w grupie wygralismy z najsilniejszym przeciwnikiem - Rosja i zaczeli myslec..... i tak inntensywnie mysleli ze z dwoma gorszymi zespolami przegrali noi.... Okecie wita.... w dupe ich.....
edit: siatkowka to jest jedyna taka gowniana dyscyplina gdzie kazdy wygra z kazdym... nie ma takiej drugiej zeby mozna bylo zaobserwowac takie cos jak np. w sobote wygrana z Rosja 3:0 a w niedziele przegrana 0:3.... jezeli to nie jest loteria to co?.... np. w pilke nozna albo wygrywaja albo przegrywaja.. zalezy od okresu... a tu ni ciul nie przewidzisz....
Ostatnio zmieniany przez Predi : 09.07.2005 o godz. 22:47
|