|
Najpierw dostałem od rodziców Atari 2600 (chyba w 1991). Nie wieszał się, miał pamięć ROM (a w niej 192 gry), 128 BAJTÓW pamięci RAM, wszystko w tamtych czasach działało lepiej niż teraz GTA3 na P4&GF4Ti. Niby to był komputer, a jednak nazywało się to konsolą (brak klawiatury, stacji dyskietek, magnetofonu). Nadal mam ten sprzęcik i czasem pogrywam na nim w grę Dark Cavern.
W 1995 roku postanowiłem sobie kupić Amigę, ale PieCe były już zbyt popularne. Tak więc moja historia z PC zaczęła się w 1995 roku. Kupiłem wtedy używanego PC o następującej zawrotnej konfiguracji: AMD 486-DX2-80MHz (przetaktowałem go do aż 100MHz), 4 MB RAM (rozbudowałem potem do 8 MB), jakaś grafa Trident z 512 KB na pokładzie, jakiś trzeszczący Sound Blaster 16, HDD WD Caviar 425 MB, floppy 3.5, wszystko to na jakiejś płycie BabyAT z 256KB Cache, do tego dochodzi monitor Daewoo 14', extra wygodna i funkcjonalna (naprawdę!) myszka 3-przyciskowa i klawiatura 101. Na karcie rozszerzeń znajdował się jeden dwukanałowy kontroler IDE, pracujący chyba w PIO-2 albo PIO-3. Wkrótce do tego PC dołączył niezawodny AŻ DO DZISIAJ napęd CD-ROM Philips PCA-123 (12x).
Potem przyszedł czas na Pentium II z 64 MB SDRAM, Intel 740 3D. A teraz Dureń 1200 z 256 MB RAM, Riva TNT2 Pro.
__________________
Jeżeli mój post Ci pomógł - nie zapomnij o reputacji, przynajmniej będę wiedział, że ktoś czyta moje wypociny i nie produkuję się tu na próżno.
Ostatnio zmieniany przez ZiP : 02.09.2002 o godz. 19:16
|