No wiec to przebiega tak, wpadaja ci na chate i krzycza z gnatem przy glowie "gdzie masz plyty, gadaj bo ci leb rozku.....!!!!". (Tutaj masz do wyboru albo mowisz gdzie sa, albo robia ci burdel w domu). "Nie chcesz gadać, nie takich juz lamalismy!!!" (Cala twoja kolekcja idzie do kartonu jakby to byly jakies smieci, nawet nie wiedza jak bardzo sie zzylem z tymi kraglymi rzeczami). "Przegjoles bratku, juz my ci pokazemy gdzie raki zimuja, do samochodu marsz!!! Jak nie bedziesz spokojny to cie zakujemy i damy zastrzyk, a i nie zapomnij ze mozemy uzyc broni" (Tak jeszcze groza zartobliwie, pilnuj sie takich ktorzy maja miekki spust

). Potem cie naswietlaja i musisz spiewac.

A tak naprawde to nie opisze dokladnie calej akcji bo jeszcze mnie namierza i beda mieli jakies dowody ze obrazalem ich godnosc czy cos w tym stylu bo rozprawy jeszcze nie bylo. Takze jak juz mowilem wyzuc dysk gdzie chcesz byle by go nie znalezli. A drzwi ja nie otworzylem

.