
Sam mam kilkaset kaset, które sukcesywnie zbierałem od początku lat 90tych i tak naprawdę nie wiem co z nimi zrobić. Te pozycje , które miałem na kasetach mam już na cd. Prawdą jest natomiast co piszesz o trwałości. Nośniki na których zapisane są oryginalne płyty są bardzo niskiej jakości - wręcz najniższej z możliwych - dlatego co ważniejsze pozycje w domowej dyskografii wypaliłem na płyty przeznaczone niby do danych - które już tak mocno się nie rysują. Pomijam sprawę przewijania czy wyszukiwania utworów - kiedyś tylko tak było można

Kaseta ma swój klimat i sam mam w autku kaseciaka ze zmieniarką - nie samo cd - ze względu na stare czasy i na kilka kaset , do których reedycje na cd nigdy się nie ukazały. Zerwana taśma - taśma klejąca lub lakier do paznokci cichcem "podkradnięty" mamie i po kłopocie

Miłe wspomnienia i masz rację,że to już nie to samo. Nie jesteś w mniejszości , a mój P.S. był po prostu stwierdzeniem pewnego faktu.
Pozdrawiam.