A ja mam panaceum... ...
Tyle miejsca wolnego w Treblinkach czy Oświęcimiu
A poważnie:
Ta ich cała "inność" zaczyna się wdzierać na ulice. Co ma powiedzieć mama swojemu dziecku jak np. zobaczy dwóch pedałów czy dwie lezby całujące się na ulicy, tranzystory trzymające się za ręce i inne Drakkłiny? Anomalie pogodowe?...
Nie toleruję, a co więcej:
nie przyzwalam na to. Ja rozumiem, że może to nie ich wina itp.., ale niechcę tego widzieć na oczy! Nie chcę o tym słyszeć, i nie chcę wiedzieć, że istnieją tacy "ludzie"...
Chociażby ostatnio głośny temat: Adopcja dzieci. Nie będę nawet tego komentował...
I niech mi ktoś powie, że jestem nie tolerancyjny

(bo nie jestem

)